Praca i nauka dawały mi zapomnieć , opłacało się tu wyjechać jednak zaczęłam
nowe życie. Może i byłam sama ale cieszyłam się szczęściem Reginy która od paru
tygodni była w związku z Tobiasem. Thomas nie dawał zapomnieć, walczył
natomiast Manuel nie odpowiadał na moje przeprosi nowe sms i telefony. Chyba
znikł ..
MANUEL :
Myślę o niej cały czas .. mam odpisać ? Może zrobiła to dlatego no ma nowego i
nie chciała mnie ranić a może rzeczywiści wolałaby żebym powiedział jej tą
głupią prawdę. Dobra .. odpisze tylko co? Hmm.. o wiem zadzwonię do Bastiana on
mi na pewno chętnie pomorze , zna całą historię.
- No siemka stary o co chodzi ?
Pokazałem mu sms od Majki ..
- Powinneś odpisać , myślę że bez powodu by nie walczyła o ciebie .
- Tylko co mam jej odpisać ?
- Zaproponuj spotkanie , powinna się zgodzić !
- O masz rację już piszę .
MAJA :
Dźwięk telefonu , podatujesz widzisz jego imię , chcę się spotkać ! Serce bije
jak szalone , odpowiadasz jesteście umówieni . Rzucasz się na łóżko , leżysz w
bezdechu myślisz o nim a świat do dokoła przestaje istnieć , zakochana ? Nagle
budzisz się ze snu i uświadamiasz sobie że nie masz się w co ubrać. Wyciągasz z
szafy wszystkie sukienki , wybierasz koralową. Dobierasz do tego czarne szpilki
i w 30 minut jesteś gotowa. Czekasz i zasypiasz ..
MANUEL :
Weszłem tam gdzie kiedyś , leżała na łóżku słodko wyglądała śpiąc i śliniąc
się. Przez chwilę gapiłem się na nią jak głupi ale po chwili ją obudziłem.
- O mój Boże , spałam ?!
- Tak , ale nic nie szkodzi.
- Daj mi chwilę.
Poszła do łazienki i wróciła zaledwie po 5 minutach.
- Jesteś gotowa?
Pokiwała głową.
MAJA :
Musiałam ogarnąć swoje oczy .. wyglądał pięknie. Jeansy z niebieską koszulką i
szara marynarka . Wyszliśmy razem do parku. Tam wyjaśniłam sobie z nim wszystko
tak jak chciałam. Nie mogłam uwierzyć że poszło nam tak łatwo w takim razie
muszę też wyprostować sprawy z Thomasem. Odprowadził mnie do domu i pożegnał
całusem w policzek który wywołał w mnie nutkę podniecenia.
Potem odszedł .. a ja zatelefonowałam do Thomasa z prośbą o spotkanie , w jego
głosie wyczułam radość . Jutro ,
wieczorem , po pracy.
THOMAS :
Zadzwoniła ? Chyba śnię na jawie , nie mogłem się doczekać aż ją zobaczę.
Siedziała przed uczelnią tam gdzie kazała mi przyjechać.
MAJA :
Cześć . – na przywitanie usłyszałam z jego ust. Uśmiechał się cały czas , bez
przerwy.
- Hej . Chciałam wyprostować nasze sprawy.
- Znalazłaś kogoś prawda ?
Patrzyłam na niego jak głupia .. co on mnie śledził ?!
- To .. ty…tylko kolega.
-Rozumiem , szczęścia. Ja nie będę wam przeszkadzał.
THOMAS :
Odszedłem jak przystało , jadą przemyślałem to wszystko i zdałem sobie sprawę
że pewnie kogoś ma. Dostałem sms to od niej : Może i kogoś mam , ale to bez znaczenia. Jesteś dla mnie ważny po tym
co zrobiliśmy. Może i nie chcesz przyjaźni ale mi ona wystarczy .. chcę lepiej
cię poznać. To zależy od ciebie co zrobisz , pozdrawiam Majka ;*
_______________________________________________________________________________
Wesołych świąt kochani ;**
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz