czwartek, 10 stycznia 2013

Mała dziewczynka już na świecie..

 Nie odpisywał , dobra nie chce to nie. W moim nowym życiu wszystko za szybko się pojawia i znika. Okej , zaczęłam się uczyć i pracować to co do tej pory wychodziło mi najlepiej. Z panem Neuerem spotykaliśmy się i nic wielkiego się nie działo. W sumie to się nawet cieszyłam , nie chciałam żadnego związku jak na razie. Za to Regina i Tobias coraz lepiej się dogadywali a dziś mieli świętować swój 2 tydzień związku , postanowiłam im nie przeszkadzać i poszłam sobie na miasto. Właściwie to do klubu , wypiłam parę głębszych z pewnym mężczyzną. Wyszeptał mi do ucha żebym z nim wyszła. Poszliśmy na dwór . Zaczęliśmy rozmowę , był nawet interesującą postacią. Nagle zadzwonił mój telefon , to był mój brat..
- Halo !
- No cześć .. jak tam się żyje ?
- Dobrzee ?
- Alicja urodziła córeczkę .. ma na imię Majka jak ciocia.
- Myślisz że jak tam dacie na imię dziecku to że do was wrócę ? Nie , nie wrócę ! A teraz przepraszam ale mam inne zajęcia niż rozmowa z tobą.
 Rozłączyłam się , jak ja ich nienawidzę ! Pożegnałam się z nowo poznanym kolegą i udałam się do akademika. Wykończona wróciłam i padłam na łóżko . Dostałam sms od Manuela chciał się ze mną spotkać ale ja wykręciłam się bólem brzucha. Puściłam jakąś dołującą muzykę i leżałam gapiąc się w sufit. Nagle poczułam że ktoś łapie mnie za rękę , zerwałam się gwałtownie . MANUNEL ! Co on tu robił ?!
- Cześć .. jak tam brzusio ?
- Brzu.. a no tak boli..
Tak zawsze kiepsko kłamałam.
- Mogę ? – zapytał wskazując na kawałek wolnego miejsca na łóżku.
- Pewnie.
Leżeliśmy sobie razem i rozmawialiśmy. Tłumaczył mi co to spalony a ja i tak nie skupiałam się na tym co on gadał tylko patrzyłam w jego oczy.  Czułam się przy nim magicznie niestety opuścił mnie nie długo później , przecież kiedyś trzeba się uczyć bo jak nie zdam egzaminów to nie będę prawnikiem to chyba proste. Zajęło mi to praktycznie całą noc , ja pierniczę. Miałam duże zaległości , zajmowałam się innymi sprawami a nie tym co ważne. Na zajęciach nie kontaktowałam.. na szczęście nie musiałam iść do pracy. Spałam chyba do 11 , wyspałam się w końcu. Zastanawiało mnie jak wygląda mała Majka. Czy jest podobna do mojego brata czy do Alicji. Nawet cieszyłam się że ona jest w ciąży , miałam nadzieje że jak ta mała istota się pojawi w naszym domu będzie troszkę inaczej. Jednak ja wybrałam inną drogę , drogę wyjazdu na studia prawnicze. Miało być fajne nowe życie a było tak strasznie pogmatwane że masakra. Tu był Thomas który teraz ma mnie gdzieś a tu Manuel  sławny bramkarz. W ogóle to ja nie wiem co ze sobą robić a do tego od pewnego czasu coraz gorzej mi się oddycha jest mi cholernie duszno.. Jutro na zajęcia , przynajmniej się czymś zajmę.
_________________________________________________________________________________________
Trochę krótki ale cóż weny brak .. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz