Nie odpisywał , dobra nie chce to nie. W moim nowym życiu wszystko za szybko
się pojawia i znika. Okej , zaczęłam się uczyć i pracować to co do tej pory
wychodziło mi najlepiej. Z panem Neuerem spotykaliśmy się i nic wielkiego się
nie działo. W sumie to się nawet cieszyłam , nie chciałam żadnego związku jak
na razie. Za to Regina i Tobias coraz lepiej się dogadywali a dziś mieli
świętować swój 2 tydzień związku , postanowiłam im nie przeszkadzać i poszłam
sobie na miasto. Właściwie to do klubu , wypiłam parę głębszych z pewnym
mężczyzną. Wyszeptał mi do ucha żebym z nim wyszła. Poszliśmy na dwór . Zaczęliśmy
rozmowę , był nawet interesującą postacią. Nagle zadzwonił mój telefon , to był
mój brat..
- Halo !
- No cześć .. jak tam się żyje ?
- Dobrzee ?
- Alicja urodziła córeczkę .. ma na imię Majka jak ciocia.
- Myślisz że jak tam dacie na imię dziecku to że do was wrócę ? Nie , nie wrócę
! A teraz przepraszam ale mam inne zajęcia niż rozmowa z tobą.
Rozłączyłam się , jak ja ich nienawidzę
! Pożegnałam się z nowo poznanym kolegą i udałam się do akademika. Wykończona
wróciłam i padłam na łóżko . Dostałam sms od Manuela chciał się ze mną spotkać
ale ja wykręciłam się bólem brzucha. Puściłam jakąś dołującą muzykę i leżałam
gapiąc się w sufit. Nagle poczułam że ktoś łapie mnie za rękę , zerwałam się
gwałtownie . MANUNEL ! Co on tu robił ?!
- Cześć .. jak tam brzusio ?
- Brzu.. a no tak boli..
Tak zawsze kiepsko kłamałam.
- Mogę ? – zapytał wskazując na kawałek wolnego miejsca na łóżku.
- Pewnie.
Leżeliśmy sobie razem i rozmawialiśmy. Tłumaczył mi co to spalony a ja i tak
nie skupiałam się na tym co on gadał tylko patrzyłam w jego oczy. Czułam się przy nim magicznie niestety opuścił
mnie nie długo później , przecież kiedyś trzeba się uczyć bo jak nie zdam
egzaminów to nie będę prawnikiem to chyba proste. Zajęło mi to praktycznie całą
noc , ja pierniczę. Miałam duże zaległości , zajmowałam się innymi sprawami a
nie tym co ważne. Na zajęciach nie kontaktowałam.. na szczęście nie musiałam
iść do pracy. Spałam chyba do 11 , wyspałam się w końcu. Zastanawiało mnie jak
wygląda mała Majka. Czy jest podobna do mojego brata czy do Alicji. Nawet
cieszyłam się że ona jest w ciąży , miałam nadzieje że jak ta mała istota się
pojawi w naszym domu będzie troszkę inaczej. Jednak ja wybrałam inną drogę ,
drogę wyjazdu na studia prawnicze. Miało być fajne nowe życie a było tak
strasznie pogmatwane że masakra. Tu był Thomas który teraz ma mnie gdzieś a tu
Manuel sławny bramkarz. W ogóle to ja
nie wiem co ze sobą robić a do tego od pewnego czasu coraz gorzej mi się
oddycha jest mi cholernie duszno.. Jutro na zajęcia , przynajmniej się czymś
zajmę.
_________________________________________________________________________________________
Trochę krótki ale cóż weny brak ..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz