piątek, 18 stycznia 2013
Początek czegoś nowego złego.
Zajęcia były dość ciekawe , coraz bardziej podobało mi się prawo. Za niedługo mam egzaminy , trzeba przysiąść ... Pojechałam do akademika trochę się pouczyłam i poszłam do kawiarni musiałam chwilę popracować. Cały czas myślałam o Manuelu , zamiast o klientach. Chyba naprawę się zakochałam , tylko że chyba nie we właściwej osobie .. Może i jest miły i czarujący ale sławny. Dobra koniec , wracam do domu . Jest zimno .. strasznie zimno ludzie patrzą na mnie jak na wariatkę bo idę w rozpiętej kurtce. Jest mi od paru dni bardzo duszno , gdy tylko zacznę palić papierosa nie mogę dopalić go do końca. Szybko się męczę .. Zastanawiam się co mi może być , nagle dostałam sms od Manuela , chciał się spotkać. Cieszyłam się , wróciłam się trochę ogarnąć. Schodząc ze schodów zakręciło mi się w głowie. Zeszłam na dół , czekał na mnie.
- Cześć . – pocałował mnie w policzek.
- Witam cię , to gdzie mnie dziś zabierasz ?
- A może spacer ?
- No dobra , mi pasuje.
Szliśmy ulicami Monachium trzymając się za ręce. Czułam motyle. Cały czas się śmiałam .. naprawdę było fajnie. Chociaż bardzo dziwnie się na mnie patrzył , nie wiedziałam dlaczego.
- Odchudzałaś się ? – zapytał w końcu.
- Nie .. a czemu pytasz ?
- Wyjadę mi się że schudłaś , kiedy byłaś ostatnio u lekarza ?
- A nie wiem , z rok temu .
- Powinnaś iść , nikniesz w oczach.
- Dobrze , umówię się w jakiejś przychodni.
- I to jak najszybciej.. Przepraszam ale muszę już zmykać , widzimy się w weekend?
- No pewnie , pa.
Pocałowaliśmy się w policzek i odszedł. Ja za to udałam się do akademika , miałam w głowie słowa Manuela .. nikniesz w oczach , może schudłam ale może dlatego że bardzo mało jem. Zajęłam się jeszcze trochę nauką i spisałam notatki od Reginy których nie zanotowałam. Jutro znowu muszę iść na zajęcia a potem do pracy. Na szczęście weekend mam wolny , więc mogę się trochę pouczyć.
Kilka dni później..
Uczę się i uczę i coś tam rozumiem. Dziś spotykam się z Manuelem. Nawet nie wiem gdzie chce mnie zabrać.
- Ubierz krótkie spodenki , rajtki, trampki i koszulkę tak najlepiej.
- Myślisz .. kurde ciekawe gdzie mnie zabierze.
- Mówię ci to będzie odpowiedni stój.
Ubrałam się i pomalowałam. Uznałam że wyglądam całkiem znośnie , wyszłam na zewnątrz. Kręciło mi się w głowie , więc usiadłam na stopniu. Było ze mną coraz gorzej , nie mogłam jeść . Oddychało mi się ciężej.. W końcu przyszedł.. pomógł mi wstać.
- To gdzie mnie dzisiaj zabierasz ?
- A to niespodzianka..
Okazało się że zabrał mnie do jakiegoś parku , pod drzewem był położony koc i róże.
- Piękne..
Nie zdążyłam dokończyć zdania ponieważ Manuel mnie pocałował. Potem oderwał się ode mnie a ja odwzajemniłam pocałunek. Potem zakręciło mi się w głowie i nic nie pamiętam.. tylko to że było ciemno.
MANUEL :
Zemdlała .. no to nici z naszej randki. Zadzwoniłem po pogotowie , potem siedziałem całą noc w poczekalni. Właściwe to spałem na krzesłach , rano wszedłem do Sali w której leżała.
MAJA :
Okazało się że zemdlałam w nocy robili mi wszystkie badania z powodu tych duszności. Nagle zobaczyłam Manuela .. Rozmawialiśmy dość długo , w końcu wszedł lekarz .. Jego mina nie była zadowalająca.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz